Rysa na szkle – Podsumowanie sierpnia

Sierpień minął błyskawicznie…

Z jednej strony wiele osób, od których zależy intensywność mojej pracy była na urlopie, z drugiej nie mogłem narzekać na ilość obowiązków w pracy i w domu, które stale absorbowały moją uwagę.

W sierpniu realizowałem swoje cele, ale muszę przyznać się do małej porażki. Albo przeszacowałem swoje możliwości albo źle oceniłem ilość pracy i wolnego czasu, którym będę dysponować. W efekcie wiele projektów porozpoczynałem, ale nie doprowadziłem do finału.

 

Kariera + Biznes

Brak postępów

Sierpień był bardzo intensywnym miesiącem pod względem ilości obowiązków. Część projektów zamykam, część jest w trakcie realizacji. W dalszym ciągu mój dalszy rozwój zawodowy jest niewiadomą, aczkolwiek we wrześniu liczę na przełom w niektórych kwestiach. Keep calm!

 

Rozwój

Online Marketing

Sierpień był pod tym względem bardzo jałowy, ale we wrześniu szykuje się pewien projekt, który pozwoli mi wejść głębiej w organizację webinarów, budowę landing page’ów i ustawianie komunikacji e-mail marketingowej.

Programowanie

Zakupiłem kurs Ruby on Rails na Udemy i rozpocząłem jego naukę. Kontynuuje we wrześniu.

Chmura publiczna

Kontynuowałem kurs AWS Cloud Solutions Architect na A Cloud Guru. Niestety zawiesiłem się na sekcji EC2, a ściślej rzecz biorąc na Lambdzie. Nauka idzie mi zatem wolniej niż planowałem. We wrześniu realnie będę w stanie ukończyć rozdział z Route53.

Książki

W sierpniu czytałem (i jeszcze nie skończyłem) „Tools of Titans” autorstwa Tima Ferrissa. Jest to tak naprawdę zbiór notatek i cytatów o gościach podcastu Tima. Nie mniej forma jest na tyle ciekawa, że przez poszczególne osoby i rozdziały przechodzi się stosunkowo szybko. We wrześniu będę kontynuować tę lekturę oraz przeproszę się z audiobookami (Audible), które będą mi towarzyszyć podczas treningów biegowych.

Wyzwania 7/30/90 i medytacja

Reaktywowałem swoje Wyzwania 7/30/90. Na pierwszy rzut wziąłem medytację, którą w chwili pisania tego artykułu praktykuję 23 dzień z rzędu. Jeszcze na wcześnie na jakiekolwiek podsumowania czy ocenę efektów. Polecam za to stosowanie aplikacji typu „Calm” czy „Headspace” (tę zacząłem stosować) do nauki Mindfulnesu.

 

Blog + Vlog

Vlog

Opublikowałem 3 odcinki vloga. Niestety nie czuję bluesa, żeby nagrywać częściej. Nie rezygnuję, ale nie mam aż tak dużej ochoty chwytania codziennie za kamerę. Spróbuję we wrześniu nagrywać częściej.

Blog

Trzy wpisy w sierpniu. Mniej niż chciałem i zakładałem, ale ta forma „twórczości” zdecydowanie bardziej odpowiada moim możliwościom.

 

Sport + Zdrowie

Crossfit

Spróbowałem. Choć o zakochaniu nie można mówić, bardzo polubiłem tę formę wycisku i zmęczenia. Nie wiem jeszcze czy będę kontynuować Crossfit we wrześniu – chciałbym, ale nie jest to na dzisiaj priorytet.

Przygotowania do półmaratonu

A raczej ich brak… W sierpniu biegałem naprawdę mało. Nie mniej zdecydowałem, że wystartuję w BMW Półmaratonie Praskim (2 września). Potraktuję to jako eksperyment – jak moje ciało zniesie 21 km po ćwiczeniach Crossfitu.

Nowe cele biegowe – ULTRA!

Zrezygnowałem ze startu w PZU Maratonie Warszawskim. Coraz poważniej za to myślę o zmierzeniu się z pierwszym ultramaratonem na dystansie 80 km w 2018 roku (Go To Hell). Dlatego wrzesień poświęcę na swobodne i lekkie wybiegania. Decyzja jeszcze nie zapadła.

Zdrowsza dieta

Wrzesień będzie miesiącem bez słodyczy. Wspólnie z dwiema koleżankami z pracy podjęliśmy wyzwanie o niejedzeniu słodkości przynajmniej przez 30 dni. Słodycze definiujemy nie tylko jako czekoladę, ale również słodkie bułki czy desery lodowe. Zostaje za to kawa i owoce 🙂

Coraz częściej myślę o wprowadzeniu nieco bardziej restrykcyjnych zasad odżywiania. Mam tu na myśli ograniczenie glutenu i wprowadzenie większej ilości warzyw. Na razie jestem na etapie przemyśleń, na decyzję przyjdzie jeszcze czas 🙂

 

Rozrywka + relaks + gadżety

Serialożerca

Strasznie wkręciłem się w seriale. To była moja główna forma rozrywki wieczorami, która mocno zaburzyła mi pracę nad projektami rozwojowymi. W sierpniu oglądałem:

  • Game of Thrones (HBO GO) – 7 sezon. To był główny serial, który choć oglądałem z przyjemnością, pozostawił mnie z mieszanymi uczuciami. Akcja przyspieszyła bardzo mocno w porównaniu z poprzednimi sezonami. Pojawiło się za to coraz więcej dziur w scenariuszu oraz różnych dziwnych teorii spiskowych. Sezon kręcony zdecydowanie pod publiczkę.
  • House of Cards (Netflix) – w końcu skończyłem 5 sezon, który był naprawdę niezły 🙂
  • Leftovers (HBO GO) – kończę trzeci, czyli ostatni sezon. To jeden z moich ulubionych serialów w 2016/2017 roku.
  • Hannibal (Netflix) – dopiero zacząłem i mocno się wkręciłem w mroczny klimat psychopatycznych zabójców.
  • Ozark (Netflix) – na próbę. Dobry początek, ale jeszcze nie wiem, czy wyjdę poza 3. odcinek.
  • Luke Cage (Netflix) – obejrzałem wiedziony ciekawością. Ale póki co szału nie ma.
  • Rake (Netflix) – jeden odcinek o prawniku uzależnionym od hazardu i używek. Nie mam jeszcze zdania na temat tego serialu.

We wrześniu premiera 3. sezonu Narcos (Netflix). Podejrzewam, że to będzie mój główny serial. Dokończę Leftovers i chyba muszę nieco zluzować z oglądaniem tych produkcji. To pochłania zbyt dużo czasu…

Chromecast

W sierpniu kupiłem Chromecast. Bardzo udany zakup. To w sumie główny winowajca oglądania większej ilości serialów 🙂

 

Moja efektywność we wrześniu jest na razie dla mnie niewiadomą. Mam zaplanowanych mnóstwo rzeczy do zrobienia, ale jak zwykle wszystko rozbija się o czas. Dostrzegam coraz większą potrzebę nadawania twardych priorytetów w moim życiu.

Share this:

Niestrudzenie dążę do rozwoju, zwiększania swoich umiejętności i bycia lepszym człowiekiem. Piszę swojego bloga. Nagrywam vlogi. Uczę się programowania. Pracuję w PR i marketingu. Jestem wielbicielem skreślania zadań ze swoich list to-do.