3... 2... 1....

Reaktywacja wyzwań – jeden nawyk na raz

Jeszcze kilka tygodni temu rzucałem sobie wyzwania, aby osiągać stawiane sobie cele i budować pozytywne nawyki (Wyzwania 7/30/90). W ostatnim czasie zamieniłem je jednak na podejście promowane przez Mirka Burnejko, czyli Trzy Poziomy.

Metodologia Mirka jest  naprawdę spoko. Rozbijamy nasze docelowe cele, aspiracje, marzenia na trzy główne kamienie milowe, a potem jedziemy z ich realizacją. Krok po kroku. Tydzień po tygodniu. Poziom po poziomie.

W ostatnim czasie zacząłem jednak odczuwać pewną zadyszkę.

Gdzie popełniłem błąd?

Coraz częściej łapię się na tym, że rozdrabniam swoją uwagę i motywację na drobne. Biorę się za realizację zbyt wielu projektów na raz, w związku z czym nie jestem w stanie poświęcić się im wszystkim. W konsekwencji wiele zadań pozostaje nieruszonych, a mnie łapie coraz większa frustracja.

Do tego wszystkiego – na skutek przeładowania tematami – zacząłem niedosypiać i pić coraz więcej kawy. Odczuwam zmęczenie i zniechęcenie. Nie jestem w stanie pracować na pożądanym przez siebie poziomie. Moja kreatywność padła na glebę, co szczególnie widać po kręconych przeze mnie vlogach.

Oczywiście dalej uważam siebie za osobę produktywną i efektywną, ale czy w pełni szczęśliwą?

Co zamierzam z tym zrobić?

Czas odbudować formę. Wrócić do podstaw. Najpierw zadbać o siebie, a potem podejmować się ambitnych planów rozwojowych.

Mogę oczywiście dalej narzucać sobie reżim rozwojowy, ale to przecież nie sztuka się zajechać na amen.

Sztuką jest być efektywnym, radosnym i energicznym jednocześnie!

Poniżej wypisuję listę różnych czynności, wokół których chcę ponownie zbudować nawyki. Tak silne, jak były niegdyś. W tym momencie jest to dalej lista w produkcji. Ale już teraz znajdują się tam solidne podstawy – fundamenty mojego działania.

Ciało

  1. Mam swój senny rytuał – rezerwuję odpowiednią ilość czasu na sen – 7-8h, ciepły prysznic, spokojna, relaksująca muzyka i książka w łóżku
  2. Piję 1,5-2 litry wody dziennie
  3. Planuję, przygotowuję i jem zdrowe, energetyczne śniadania
  4. Codziennie biorę witaminy
  5. Spaceruję przynajmniej 15 minut dziennie
  6. Biegam według planu
  7. Codziennie się rozciągam (Romwod)

Emocje

  1. Wymieniam 3-5 rzeczy, za które jestem wdzięczny w życiu
  2. Na koniec dnia wypisuję 3 zwycięstwa
  3. Codziennie czytam swoją wizję i afirmację
  4. Medytuję – 10-15 minut dziennie

Umysł

  1. Uczę się tylko jednej rzeczy dziennie – np. marketingu i programowania
  2. Codziennie czytam mądre, rozwijające książki – 15 minut dziennie
  3. Ćwiczę swój umysł/kreatywność – “10 pomysłów na…”
  4. Ograniczam korzystania z urządzeń elektronicznych – nie używam, kiedy nie muszę

Produktywność i efektywność

  1. Pod koniec tygodnia robię podsumowanie i planuję kolejny tydzień
  2. Ustalam 1-3 głównych celów do osiągnięcia danego dnia
  3. Planuję kolejny dzień wieczorem/na koniec pracy
  4. Zaczynam pracę od najważniejszego zadania (nie włączam skrzynki)
  5. Pracuję tylko nad jedną rzeczą
  6. Mam otwartą tylko jedną rzecz (jedna strona, jedna aplikacja)
  7. Pracuję w blokach czasowych i stosuję regularne przerwy w pracy
  8. Odkładam rzeczy na swoje miejsce
  9. Kończę dzień z czystą skrzynką emailową (inbox zero)
  10. Dotykam maile tylko raz
  11. Wyłączam powiadomienia w telefonie i na komputerze

Jak zamierzam wdrożyć te nawyki?

  • Bardzo prosto. Najprościej jak się da.
  • Bez pośpiechu.
  • Bez forsowania samego siebie.

Jedynym sensownym sposobem, który przychodzi mi do głowy to pełne skupienie na jednym zachowaniu i wałkowanie go do momentu, w którym zacznie stawać się nawykowe, bezwysiłkowe, naturalne.

Nie oznacza to, że skupiając się np. na wczesnym kładzeniu się spać, nie będę jednocześnie próbować medytować czy stosować się do treningu biegowego. Absolutnie nie. Ale to właśnie sen będzie miał najwyższy priorytet.

Jeżeli nie wyrobię się w ciągu dnia z kręceniem vloga, to trudno – nie zostanie opublikowany. Jeżeli bieganie będzie kolidować z wczesną godziną snu, to po prostu nie zrealizuję treningu lub zmienię jego założenia itp.

Zamierzam przechodzić po kolei przez główne obszary – najpierw ciało, emocje, umysł, a potem wszystko co związane z efektywnością i produktywnością.

A zatem…

Ruszajmy z odbudową formy. Skupienie na jednym nawyku to dla mnie bardzo duże wyzwanie, ponieważ jestem typem multitaskera. Tym razem nie będzie żadnych nagród za osiągnięcie celów. Największą nagrodą będzie banan na twarzy 🙂

Share this:

Niestrudzenie dążę do rozwoju, zwiększania swoich umiejętności i bycia lepszym człowiekiem. Piszę swojego bloga. Nagrywam vlogi. Uczę się programowania. Pracuję w PR i marketingu. Jestem wielbicielem skreślania zadań ze swoich list to-do.